a na I turnusie w Zakopanem było tak:

10 lutego 2012
narty

W dniach 30. stycznia do 3. lutego 2012r. w domu Salwatorianów w Zakopanym odbywały się rekolekcje zimowe, w których udział wzięło 12 uczestników, nad którymi opiekę sprawowali ks. Kazimierz Ryszkiewicz SDS oraz dk. Robert Ufland SDS.

Grupa składała się głównie z chłopaków ze Śląska, ale również ze Staszka z Białegostoku, oraz dwóch z Warszawy. Spotkanie rozpoczęliśmy w poniedziałek wieczorem. Tego też dnia po raz pierwszy, podczas tych rekolekcji, pojechaliśmy na stok do Witowa.

 

Było mroźno, lecz pomimo tego zdołaliśmy pojeździć na nartach. Troje z uczestników pobierało lekcję nauki na nartach. Jeden z kolegów samodzielnie uczył się jeździć na snowboardzie. Po powrocie odbyła się oczywiście Eucharystia, która oficjalnie rozpoczęła nasz czas rekolekcyjny. 

Podczas tych krótkich, lecz jakże obfitych w wypoczynek duchowy, oraz wysiłek fizyczny chwil mogliśmy się uczyć także kultury przy stole i zachowania w miejscach publicznych (np. restauracji), w których to mieliśmy okazje przebywać. Codzienna jazda na nartach i desce pozwoliła nam rozwijać swoją sprawność fizyczną, modlitwa, konferencje oraz kręgi biblijne dawały nam umocnienie w wierze, nadziei i miłości, o których mówił temat naszych spotkań. Ze względu na bardzo siarczyste mrozy w czwartek (ostatni pełeny dzień naszego spotkania w Zakopanem) udaliśmy się do pobliskiego Aquaparku, zamiast na stok. Tam również mogliśmy przeżyć kilka wspaniałych chwil (kąpiel w basenie na otwartym powietrzu przy ponad 20-sto stopniowym mrozie).

Nie możemy również zapomnieć o odwiedzinach, którymi uraczył nas nasz wielebny ojciec dyrektor ks. Damian Pankowiak SDS, który do naszego obiadu, który spożywaliśmy codziennie w miejscowej karczmie zamówił nam po pysznym deserku. Nikt z nas za pewne nie zapomni także o widowiskowej wywrotce ks. Kazika oraz niechęci złożenia talerzyka po obiedzie w restauracji przez dk. Roberta, ale także bardzo TRAFNEJ i SKUTECZNEJ nauce kultury w różnych sytuacjach naszego życia przez wspaniałego nauczyciela, który docierał do nas  mocnymi argumentami (ks. Kazimierz).

Umocnieni w wierze, nadziei i miłości oraz z nowymi doświadczeniami udajemy się do swoich domów licząc na kolejne spotkania SOP. 

ZDJĘCIA