Co ja mogę uczynić, aby było lepiej (6 VII)

10 lipca 2020

Dzień szósty rekolekcji w Węgorzewie rozpoczął się od Eucharystii połączonej z jutrznią. Przewodniczył jej ks. Łukasz Karasiński SDS, a słowo do uczestników spotkania tym razem skierował ks. Łukasz Anioł SDS. W homilii, która w treści odnosiła się do Ewangelii i tematu spotkania, zebrani usłyszeli zachętę do nieustannego dążenia do celu. Kobieta dwanaście lat cierpiała na krwotok, ale się nie poddawała – mówił duszpasterz SOPu. Uporczywie walczyła o swoje i w końcu znalazła rozwiązanie dla dotykającego ją problemu. My również powinniśmy wytrwale dążyć do celów, które sobie w życiu stawiamy. Nawet wówczas – nauczał ks. Anioł – kiedy wydaje się nam, że już wszelkie środki wykorzystaliśmy. Ta postawa powinna znaleźć zastosowanie zarówno w codziennych naszych sprawach, jak i w dziedzinie wiary. Dążmy do celu i szukajmy pomocy u Jezusa – z puentował ks. Łukasz. Misja, którą powierza nam Jezus, czasem będzie szła bardzo pomyślnie i łatwo, ale nie wykluczone jest, że na drodze napotkamy różnego rodzaju problemy. Jednak warto mieć świadomość, że z Jezusem wszystko jest możliwe.

Po niedzielnej przerwie w treningach, uczestnicy spotkania w poniedziałek, powrócili do treningów na murawie. Jednak z powodu niesprzyjającej aury, musiał się on odbyć z lekkim opóźnieniem.

Padający z rana deszcz nie przeszkodził w zaplanowanych na ten dzień ćwiczeniach, które poprowadził niezastąpiony trener naszego spotkania – Filip. Podczas treningu, zawodnicy ćwiczyli podania, strzały oraz taktyczne zagrania, które później mogli wykorzystać w praktyce, rozgrywając na koniec treningu mecz.

Piłka, piłka, ale i nie tylko. Rekolekcje w Węgorzewie, choć w głównej mierze ukierunkowane są na treningi piłkarskie, to jednak nie przeszkadza to w szukaniu innych rozwiązań w czynnym wypoczynku i uprawianiu sportu. Stąd zawodnicy, po obiedzie i krótkiej sjeście, udali się nad jezioro, aby i tam móc trochę poćwiczyć. Tym razem jednak nie na płycie boiska piłkarskiego, ale na piasku, rozgrywając pomiędzy sobą mecz w piłce siatkowej. Wizyta na plaży nie mogła się obejść również bez kąpieli w jeziorze, która choć w chłodnym klimacie, stała się prawdziwą rozkoszą dla zawodników.

Rekolekcje nad jeziorem z piłką to nie tylko okazja do rozwoju sportowych umiejętności, ale także sposobność do rozwoju duchowego. Stąd po powrocie do ośrodka, młodzież zgromadziła się w refektarzu, gdzie w pierwszej kolejności pomodliła się modlitwą brewiarzową, a potem wysłuchała konferencji ks. Anioła.

Musieliśmy na początku wypisać rzeczy, które w pewien sposób irytują nas w naszych parafiach i Kościele – powiedział jeden z uczestników spotkania. Uzmysłowienie sobie tych spraw, pozwoliło nam na zastanowienie się i poszukania rozwiązań, jak taki stan rzeczy można zmienić. A przede wszystkim – dodał za moment uczestnik – poszukać w tym wszystkim siebie i zadać pytanie, co ja mogę uczynić, aby było lepiej. Jak mogę się zaangażować w parafię, w życie Kościoła, aby tych spraw, które nas irytują było mniej.

Po konferencji przyszedł czas na kolację i krąg biblijny, który tradycyjnie poprowadził kl. Paweł Janowski SDS. Zebrani na tym punkcie programu mieli okazję do ponownego pochylenia się nad Ewangelią oraz podzieleniem się, w jaki sposób ich dotyka oraz co podpowiada, aby czynić w codzienności.

Szósty dzień zwieńczony został Adoracją Najświętszego Sakramentu, która została poprzedzona wprowadzeniem do Ewangelii dnia jutrzejszego w wykonaniu kl. Pawła.

Kolejny dzień rekolekcji, choć w programie podobny do poprzednich, to jednak przyniósł wiele nowego. Przede wszystkim nasza wspólnota jest już mocno zgrana, a uczestnicy wiedzą już coraz więcej, co jest ich misją specjalną.