Okazało się, że nie wszyscy tam byli (03.05)

3 maja 2019

Miejsce urokliwe, wspaniałe i wszystkim znane, ale jak się okazało nie wszyscy mieli okazję tam być. Wadowice, bo o nich mowa, znane z miejsca urodzin Św. Jana Pawła II, stały się miejscem naszych odwiedzin w trzeci dzień Reko Trekkingu.

Po wczorajszym dniu trekkingu przez góry do Kalwarii Zebrzydowskiej, dzisiaj postanowiliśmy zrobić lekki odpoczynek. Oczywiście ochota chodzenia po górach nam nie przeszła, ale mając świadomość własnych sił, postanowiliśmy lekko się zregenerować. Dzień rozpoczął się modlitwą brewiarzową.

W dalszej części miała miejsce konferencja na temat dowodów na Zmartwychwstanie Jezusa. Wciąż trwamy w radości Zmartwychwstania Pańskiego, więc nie mogliśmy podjąć innego tematu, jak właśnie ten. Czy Chrystus Zmartwychwstał? Przecież samo wydarzenie dokonało się bez ludzkich świadków. Skąd mamy pewność o prawdziwości tego wydarzenia? To pytania, z którymi zmierzyliśmy się podczas konferencji.

Z jej treści dowiedzieliśmy się, że wiara w zmartwychwstanie nie jest bezpodstawna i nieuzasadniona. Mamy dowody na zmartwychwstanie. Pusty grób, który nie był obiektem oddawania czci. Rozbieżność w sprawozdaniu Ewangelistów, co świadczy o braku zmowy. Gdyby chcieli ukartować to wydarzenie, to z pewnością ustaliliby jedną wersję. Wszyscy autorzy wspominają, że pierwszym świadkiem wydarzenia zmartwychwstania była kobieta, która w kulturze Izraelskiej, nie była wiarygodnym świadkiem. W końcu ukazywanie się Chrystusa nie tylko nielicznym, ale wielu ludziom. To tylko niektóre argumenty przemawiające za zmartwychwstaniem Jezusa, o których mogliśmy usłyszeć podczas konferencji, którą wygłosił ks. Łukasz Anioł SDS.

Po zaplanowanych punktach rekolekcyjnych, przyszedł czas na wyjazd do Wadowic, który zaplanowaliśmy w dniu wczorajszym po tym, jak się okazało, że nie wszyscy uczestnicy spotkania tam byli. Po przybyciu na miejsce, krótka modlitwa w parafialnym kościele, a potem czas na zwiedzanie domu rodzinnego Jana Pawła II. W przeddzień naszej wyprawy dowiedzieliśmy się, że będziemy mogli tam znaleźć jeden eksponat, który do muzeum podarował nasz wczorajszy przewodnik ks. Jan Bukowiec SDS. Tym eksponatem były narty, na których najprawdopodobniej jeździł kardynał Karol Wojtyła. Po 70 minutach ciekawej historii, przyszedł czas na skosztowanie wadowickich kremówek, bez których dzisiejsza wyprawa nie byłaby pełna.

Powrót do domu stał się okazją do relaksu przy projekcji filmu, który w swojej treści nawiązywał oczywiście do tematyki spotkania naszych rekolekcji. Po nim przyszedł czas na wielkie dziękczynienie za udany dzień przed Najświętszym Sakramentem i odpoczynek, bo jutro kolejny dzień.