Relacja prosto z orlika ;-)

3 lipca 2013

Cóż za emocje. Pierwszy turnus rekolekcji letnich zgromadził niemal najlepszych piłkarzy. Nie przeszkadza im deszcz, wiatr, czy co chwile zmieniające się warunki pogodowe. Dziś w połowie turnusu chyba całe Mazury wiedzą, że SOP przeżywa swoje rekolekcje. Życzliwość ludzi także jest wielka. Piekarnia Narbutowicz codziennie dostarcza nam świeżego pieczywa i słodkich bułeczek, wiejskie krury na zawołanie niosą jajka by wystarczyło na jajecznicę, a Pani Halinka nasza Michałowa rozpieszcza nas jak swoje dzieci 😉 Co prawda nie brakuje nam pierwszych poważnych kontuzji – Kuba niestety zmienił bucika na gipsowy, ale był bardzo dzielny, i godna podziwu jest postawa pozostałych SOPowiczów, którzy są z nim bardzo solidarni. W kwestii duchowej także dajemy z siebie wszystko. Każdemu dniowi patronuje Zawodnik SPECJALNY, począwszy do Abrahama, Jana Chrzciciela, a dziś Józef z Nazaretu. Rozpoczynamy Jutrznią, w ciągu dnia spotykamy sie na kręgu biblijnym czy konferencji. Zaś punktem kulminacyjnym każdego dnia jest EUCHARYSTIA i adoracja którą kończymy dzień. Tak więc na zdrowo i duchowo realizujemy zawołanie św. Pawła „W dobrych zwodach wystąpiłem, bieg ukończyłem wiary ustrzegłem”.