XXXIII NIEDZIELA ZWYKŁA

17 listopada 2013

 

Człowiek wznosi piękne budowle. Powstają one dzięki zdolnościom, jakie Bóg złożył w człowieku, dzięki wykorzystaniu ludzkiej pomysłowości. Są chlubą, ale i stają się nieraz pychą człowieka. Cieszą oczy lub kłują w serce. Serce człowieka powinno być związane ze świątynią, do której przychodzi się często modlić. Wystrój wnętrza powinien skłaniać do wewnętrznego skupienia. Sam Bóg nawiedza świątynię, a więc jest ona naznaczoną Jego obecnością.

Biorąc pod uwagę kościoły chrześcijańskie, w których sprawuje się Najświętszą Ofiarę, każdy z nich jest świadkiem Ofiary Jezusa. W każdym dokonuje się Golgota, w każdym Bóg przelewa swoją Krew, oddaje życie i zmartwychwstaje niosąc nowe życie wszystkim ludziom. Oznacza to niepojętą dla ludzkiego umysłu rangę miejsca uświęconego Krwią Boga, Jego świętą Obecnością! Jednakże człowiek zazwyczaj nie myśli o tym, nie zdaje sobie z tego sprawy. Swoją obojętnością, chłodem serca zasmuca Boga obecnego nieustannie w Tabernakulum, obraża Go i bezcześci święte miejsce. Popatrzmy na siebie oczami Prawdy. Na ile my w kościele „pamiętamy”, iż przebywamy w obecności Boga. Jak często o tym zapominamy i zajmujemy się czymś zupełnie innym. Na ile przychodzimy jednoczyć się z Nim, a na ile jest to raczej tradycja, przyzwyczajenie, czy nawet pozory, bo tak wypada, bo inni zobaczą i skomentują? Niech Bóg błogosławi nas. Niech Duch Święty prowadzi nas przez te rozważania.