Z nimi nie było czasu na nudę

24 września 2019

Hej, chciałbym się podzielić z Wami moim przeżyciami po rekolekcjach z SOP-em – takie świadectwo 🙂

Mam na myśli tegoroczne rekolekcje letnie z WAT-em, czyli Wojskową Akademią Techniczną. Szczerze mówiąc, nie jestem w stanie powiedzieć, który raz pojechałem na SOP, ale nie był to mój pierwszy i – na 100% – nie ostatni wyjazd.

Ale z pewnością był wyjątkowy.

Wyjątkowy ze względu na to, że były to rekolekcje z wojskiem, myślałem sobie, że więcej będzie SOPu, niż wojska, ale w rzeczywistości okazało się inaczej – znaleźliśmy wystarczający czas, żeby się umacniać duchowo, jak i fizycznie. Z początku zastanawiałem się, czy dam sobie radę, „w końcu to wojsko”, ale dzięki Bogu i wspólnocie jaką stworzyliśmy w pokoju i nie tylko, wyjazd stał się aktywnym, choć przyjemnym odpoczynkiem.

Podczas rekolekcji najbardziej zaskoczyło mnie podejście podchorążych z Akademii (adepci uczelni – przyp. red.). Myślałem, że będą wykorzystywać swoją władzę nad nami – „jak to w wojsku” – ale baaardzo się myliłem. Panowie podchorąży okazali się bardzo mili i zatroszczyli się o naszą sprawność fizyczną. Z nimi nie było czasu na nudę.

W trakcie codziennych konferencji, ks. Łukasz Anioł pokazywał nam skąd możemy czerpać siłę – do codziennej walki o lepsze życie, także walki duchowej. Odkrywaliśmy siłę m.in. we wspólnocie, takiej jak np. rodzina czy parafia. Dało mi to dużo do myślenia – do dziś staram się pamiętać o sile jaką mamy razem i wykorzystywać tę wiedzę w praktyce.

Bardzo podobało mi się, że ks. Anioł zadbał o to, byśmy codziennie odmawiali modlitwy brewiarzowe (jutrznia, nieszpory) i chodzili na Eucharystię. Nawet udało nam się przygotować pełną obstawę liturgiczną w dniu imienin kapelana WATu księdza Krzysztofa Włosowicza.

Jestem też bardzo wdzięczny wszystkim zaangażowanym podchorążym, za to czego nas nauczyli i jak się nami opiekowali – lepiej nie mogliśmy trafić. Tak samo świetne było zaplecze duchowe – kleryk Paweł wraz z ks. Łuakszem zawsze znajdowali dla nas czas na rozmowę czy odpowiadali na różne (może czasem nietypowe) pytania.

Z racji tego, że hasłem rekolekcji były słowa: „Odkryj siłę” chciałbym Was zapytać – skąd Wy bierzecie swoją własną siłę na co dzień? Zastanawialiście się? Może są inne źródła, o których nie wiecie – o wiele lepsze od tych, które znacie.

___

Autorem świadectwa jest Krzysztof Wrzesiński.
Wielkie Bóg zapłać Krzysztofowi za słowa świadectwa 🙂

Więcej o tym wydarzeniu przeczytasz TUTAJ