Mogliśmy jechać dalej, jednak tego nie zrobiliśmy (17 VIII)

25 sierpnia 2019

Pierwszy pełny dzień Rekolekcji na rowerze przywitał nas piękną i słoneczną pogodą. Zapowiadał się więc wspaniały dzień, który nie można było zacząć inaczej, jak od Eucharystii. Msza św. była pierwszym punktem naszej soboty. Wspólnie zdecydowaliśmy, że skoro nie wiadomo, jak się sprawdzą nasze siły, lepiej jest więc najważniejszy punkt programu rekolekcji, zrobić na początku.

Podobnie jak w dniu wczorajszym kazanie wygłosił nam ks. Łukasza Karasiński SDS. Duszpasterz SOPu w swoim słowie, zachęcał nas do stania się prawdziwymi dziećmi. Dziećmi, które pozwalają się Bogu prowadzić przez życie. Wiara, która stała się dla nas przestrzenią szukania i odkrywania siły w tym dniu, również wymaga – jak zaznaczył kaznodzieja – stanięcia się jak dziecko. Tylko wówczas człowiek, jest sobie w stanie poradzić z wieloma trudnościami, jakie stawia życie.

Po Eucharystii, szybkie śniadanie i punktualnie o 9.00 ruszyliśmy na szlak rowerowy. W planie mięliśmy do przejechania 77 km, z Suwałk do Augustowa.

Po niespełna godzinie, przyszedł czas na pierwszy postój. Mogliśmy jechać dalej, bo sił w nogach było jeszcze wiele, jednak tego nie zrobiliśmy. Miejsce przez które prowadził nasz szlak, było tak wspaniałym, wyjątkowym i niepowtarzalnym, że grzech byłoby się nie zatrzymać. Wigry i pokamedulski klasztor, bo o nim mowa, stał się dla nas pierwszym miejscem postojowym. Przyszedł czas na modlitwę i zwiedzanie. Cóż za piękne miejsce. Klasztor, eremy zakonników i jezioro – nikt nie mógł tego lepiej zaprojektować, jak sam Bóg. Od tego momentu wiedzieliśmy dobrze, że ten wyjazd, będzie nie tylko czasem wysiłku i zmierzenia się z samym sobą, ale również okazją do podziwiania piękna stworzonego przez Boga.

Korzystając z okazji bycia tak blisko wody, nie mogliśmy się oprzeć pokusie wskoczenia do niej. Więc szybka kąpiel i dalej w drogę. Przed nami kolejne kilometry i kolejne piękne widoki.

Oczywiście dzień nie mijał nam tylko na rowerze, bowiem były i momenty zatrzymania. Na jednym z postojów udało się nam również wysłuchać konferencji, którą przygotował dla nas ks. Łukasz Anioł SDS. Dotyczyła odkrywania siły w wierze. Wiara jest odpowiedzią na zaproszenie, które kieruje do mnie Pan Bóg. Pyta każdego dnia: czy chcesz być szczęśliwy? Jeśli odpowiem: „Tak”, to On proponuje mi gotowy przepis na to szczęście. Warunek jest jeden. Muszę udzielić pozytywnej odpowiedzi – mówił do uczestników ks. Łukasz. Wiara – dodał dalej – jest rzeczywistością, która daje człowiekowi siłę. Kiedy już zawodzą wszelkie ludzkie wysiłki, przychodzi moment kiedy wkracza Pan Bóg i zaczyna działać. Dlatego człowiek potrzebuje Boga, bo sam częstokroć na wiele nie miałby siły.

Po konferencji ruszyliśmy dalej w drogę. Green Velo, wschodni szlak rowerowy, po którym skrzętnie się poruszaliśmy czasami bywał bardzo łatwy, co powodowało że kilometrów przybywało, ale czasami stawiał nam wysokie wyzwania. Ale udało się. Punktualnie o godz. 18.00 zakończyliśmy naszą pierwszą przejażdżkę. Ku naszemu zdziwieniu z zaplanowanych 77 km, zrobiło się aż 85. Cóż zrobić, skoro po drodze było tak wiele wspaniałych miejsc, o które nie można było nie zahaczyć.

Po przybyciu do Augustowa i zakwaterowaniu, udaliśmy się na kolację i szybkie zwiedzanie miasta. Ten piękny i wspaniały dzień zakończyliśmy Adoracją Najświętszego Sakramentu.