Widzimy tylko ludzi słabych, wątpiących i niestety zdrajców (24 I)

30 stycznia 2020

Za nami kolejny dzień Spotkania na szczycie. Dzień, który dla wielu z nas pozostanie długo w pamięci. Ale idźmy od początku.

Poranek, jak to już w naszym zwyczaju bywa, rozpoczęliśmy od wizyty w kaplicy i modlitwy. Brewiarz zaczął powoli wchodzić nam w krew. Jednak z rana naszą uwagę koncentrujemy nie tylko na Psalmach, ale również na codziennej „kromce” słowa z Ewangelii. Najeść się Ewangelią, to szczególne zadanie, którego uczymy się w czasie tych rekolekcji. Po kilku dniach pobytu w Zakopanem wiemy, że jest to bardzo potrzebne w życiu człowieka wierzącego. Słowo daje siłę na cały dzień i pomaga człowiekowi w właściwy sposób wykorzystać każdą sytuację, aby przybliżyć się do szczęścia.

W dniu dzisiejszym towarzyszyła nam scena powołania Apostołów. Jezus wybiera i ustanawia tych, których sam pragnie. Co więcej daje im władzę, a więc uposaża we wszystko, co jest potrzebne do realizacji wyznaczonego zadania. To wydarzenie pozwoliło nam uświadomić sobie, że skoro Bóg wyznacza nas i daje środki do realizacji powierzonej misji, to nie istnieją przed nami żadne bariery, których nie byli byśmy w stanie pokonać. Oczywiście jeśli tylko robimy to zgodnie z Jego wolą. Mamy świadomość, że jeśli powiemy Bogu „TAK”, to nie musimy się zbyt mocno niepokoić, czy damy radę, czy też nie. To była ważna wskazówka dla nas, na cały dzisiejszy dzień.

Po jednodniowym odpoczynku, dziś ponownie powróciliśmy na stok. Choć warunki do końca nie były łatwe, z racji silnego wiatru, to jednak nie przeszkodziły nam w istnym szaleństwie. Jazda góra – dół, góra – dół, nie miała końca. Ale to dobrze, bo skoro dzisiejszy dzień był pożegnalnym ze stokiem, to chcieliśmy wykorzystać daną nam szansę na tyle ile się tylko dało.

Kiedy wróciliśmy do ośrodka czekał na nas cieplutki obiad, po którym nastąpiła chwila przerwy. Dziś nasz plan spotkania został lekko zmodyfikowany. Zamiast konferencji, pierwsza była Msza św.

Przewodniczył jej ks. Łukasz K., a homilię wygłosił ks. Łukasz A. Kaznodzieja w swojej wypowiedzi zwrócił naszą uwagę na wybranych przez Jezusa, Apostołów. Przywołał nam obraz uczniów Jezusa ze sceny Ostatniej Wieczerzy. Widzimy w niej Mistrza i Jego uczniów. Ale kiedy ten Mistrz zniknie, widzimy tylko ludzi słabych, wątpiących i niestety zdrajców. Dopiero przy Jezusie nabierają pełnego znaczenia i stają się tymi, których znamy jako Apostołów. Tak samo jest i w naszym życiu. Będziemy Apostołami Jezusa, jeśli będziemy mieli z Nim mocną i silą relację, a ją buduje się najbardziej poprzez spotkanie, którym jest każda Eucharystia. Jednocześnie w kazaniu, ks. Łukasz zachęcił nas do podjęcia refleksji nad naszym osobistym głoszeniem Jezusa Chrystusa. Każdego dnia mamy wiele okazji, aby to uczynić. Nie muszę być biegłym w naukach teologicznych – zaznaczył ks. Anioł – aby stać się Apostołem Jezusa Chrystusa. Wystarczy się w słuchiwać w to, co mówi do nas i wdrażać to w życie.

Eucharystia dobiegła końca i przyszedł czas na to, czym żyło całe Zakopane od kilku dni. Mowa jest oczywiście o zawodach Pucharu Świata w skokach narciarskich. Dziś co prawda nie miały miejsce ścisłe zawody, ale kwalifikacje. Co jednak było dla nas nie mniej interesujące. Mając taką okazję, oczywiście z niej skorzystaliśmy i wybraliśmy się pod Wielką Krokiew. Klimat tego wydarzenia, atmosfera na trybunach i poza nimi, czyli tam gdzie my byliśmy, była niesamowita. Zobaczyć skoki na żywo, a nie tylko na szklanym ekranie, to prawdziwa frajda i niezapomniane doświadczenie, które stało się naszym udziałem.

Zakończenie kwalifikacji były dla nas oznaką, że musimy wracać do domu. Były narty, była Eucharystia, zawody, a przecież nie było jeszcze konferencji. Na naszych rekolekcjach jest czas na zabawę, rozrywkę, ale też czas modlitwy i pogłębienia swojej wiary. Tym bardziej, że w tym czasie zajmujemy się tak ważną kwestią w życiu człowieka, jak Eucharystia.

Podczas dzisiejszej konferencji, którą wygłosił ks. Łukasz A., kontynuowaliśmy rozpoczęty w dniu wczorajszym temat, związany z naszym przeżywaniem Eucharystii. Najcenniejszą myślą z dzisiejszej konferencji było to, że Eucharystia jest uobecnieniem i pamiątką Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Jej celebracja jest czynnością zarówno samego Chrystusa, jak i Kościoła, czyli wszystkich ludzi. Wiadomo, że każdy podczas Jej sprawowania pełni wyznaczoną funkcję, ale ogólnie rzecz ujmując każdy jest Jej liturgiem.

Kolejny dzień Spotkania na szczycie powoli dobiegał niestety końca. Przed nami była jeszcze tylko Adoracja Najświętszego Sakramentu i wymarzony odpoczynek.